Medytuję i maluję
Spotkanie zaczynamy od medytacji. To czas na uspokojenie tempa, skierowanie uwagi do siebie i tego, co jest obecne właśnie teraz. Z tego miejsca przechodzimy do malowania intuicyjnego.
Nie pracujemy nad techniką ani nad stworzeniem „ładnego obrazu”. Temat spotkania jest inspiracją i punktem wyjścia, ale każdy może pójść za nim we własnym kierunku. Kolor, kształt czy ruch pędzla mogą stać się sposobem wyrażenia tego, co czasem trudno pomieścić w słowach.
W tym malowaniu nie ma jednej właściwej drogi. Można wyjść poza linię, zmienić kierunek, zamalować to, co już powstało, użyć koloru „nie tak, jak trzeba” albo zostawić obraz niedokończony. To okazja, żeby na chwilę odłożyć znane „tak się robi” i sprawdzić, co pojawi się, kiedy pozwolimy sobie zrobić po swojemu.
Czasami dopiero patrząc na to, co powstało, zauważamy coś, czego wcześniej nie potrafiliśmy nazwać albo widzimy to z innej perspektywy. A czasami niczego nie trzeba odkrywać ani rozumieć.
Nie oceniamy tego, co powstaje, i nie dążymy do konkretnego efektu. Ważniejsza jest droga niż gotowy obraz – a czasem obraz wcale nie musi powstać.
Nie trzeba umieć malować ani mieć żadnego wcześniejszego doświadczenia – ani w malowaniu, ani w medytacji.
Spotkania
Spotkania odbywają się w ustalonych wcześniej terminach, zwykle raz w miesiącu
Informacje o najbliższym spotkaniu znajdziesz w zakładce Wydarzenia.
